niedziela, 24 maja 2015

Tęsknota, niepokonany przeciwnik.

 "Jak wygląda świat, kiedy życie staje się tęsknotą? Wygląda papierowo, kruszy się w palcach, rozpada..."

                 - Olga Tokarczuk.

  Tęsknota. Jest we mnie non stop. Staram się każdego dnia robić dobrą minę do złej gry. Ludzie mogą mnie postrzegać, że świetnie sobie radzę, ale tak naprawdę, to w środku cała jestem w rozsypce. Siadam często sobie bezczynnie w fotelu i patrzę do góry w Niebo. Tak, jakbym miała zobaczyć tam swojego Gucia. 

   Gdy jestem na cmentarzu, opieram się o swoją kulę w pochyleniu, wpatruję się w krzyż z tabliczką i wciąż do mnie to nie dociera, że nie ma Krzysia wśród nas. Istnieje, ale w sercu, w myślach, w pamięci, ale brak tego Jego dotyku, uśmiechu, zawołania... Wszystkiego. 

   Dzisiaj zapytałam się Jasia, jak On myśli, czy istnieje coś po drugiej stronie? Tak bardzo bym chciała, aby istniało. Żeby mój Gucio czekał tam na mnie. Tak krótko żyliśmy tu razem.

   Ostatnio miałam piękny sen. Śniłam, że dostałam wiadomość o udarze Krzysia. Idę do szpitala z wielkim strachem. Spotykam się z Nim, pod gołym niebem, a On mnie bierze w swoje ramiona. Pytam się Go, czy wie, jak mi cholernie było ciężko i ile przeżyłam? A Krzyś mi odpowiada: "Wiem, czytałem Twojego bloga i Twittera". Dziwnie jest usłyszeć takie stwierdzenie od kogoś, kto nie był zaprzyjaźniony z komputerem. Nie wiem, czy to moje pragnienie na to, abyśmy znowu byli razem, czy też ofiarowana nadzieja na pośmiertne życie? 

   Straciłam swoje życie, za którym tęsknię. W każdej sekundzie. Rozerwało moje wnętrze na drobny mak. 

    Doskonale to ujęła Nina George w "Księżycu nad Bretanią" :

    "Brakuje mi jej. Miłości. Bycia kochanym. Twarzy, która na Ciebie patrzy i uśmiecha się dlatego, że jesteś. Dłoni, która szuka Cię przez sen. Kogoś, z kim jestem cały".

  Tęsknota, która we mnie siedzi opanowała mnie całą. Nie walczę z nią, bo to niepokonany przeciwnik. I chyba mi na tym nie zależy, aby wygrać. Zmuszam się jedynie do tego, aby jako tako funkcjonować. To ciut pomaga. Na tyle, aby nie zwariować.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz