Te kolorowe trybiki to mózg człowieka. Najbardziej tajemniczy organ ludzkiego ciała. To niesamowite, że ten mało ważący narząd, zawiera aż 100 miliardów neuronów, a naczynia krwionośne równają się 100 000 kilometrów. Gdyby je rozplątać i ułożyć jedne za drugim, długość ta wystarczyłaby do owinięcia kuli ziemskiej. I to czterokrotnie! Dzięki niemu odczuwamy różnego rodzaju emocje : smutek, radość, gniew, złość, empatię, itp., a także tworzymy wspomnienia, planujemy różne rzeczy. Mówi się, że człowiek to istota myśląca. W sumie racja, gdyż w ciągu dnia ma on około 70 000 myśli.
Zastanawiałam się ostatnio, gdzie leży główny ośrodek dowodzenia w mózgu, który odpowiada za to, w jaki sposób stratę przeżywa każdy człowiek. Wszak jest tak samo zbudowany, posiada te same części mózgu.
Ciało migdałowate, część układu limbicznego, wiąże się z uczuciem strachu. Przy stracie bliskiej osoby, strach jest nieodzownym towarzyszem codziennego życia. Boimy się o swoich najbliższych, tego czy będziemy w stanie dalej żyć. Praktycznie, to boimy się wszystkiego. Płat ciemieniowy bierze udział w naszych wyobrażeniach. Z pewnością wówczas, gdy wydaje nam się, że bliska osoba stoi tuż za nami lub delikatnie głaszcze nas po włosach. Z kolei płat czołowy pełni regulatora emocji. Niczym pokrętło. Raz jesteśmy mniej pobudzeni, a raz więcej.
Powiadają, że w lesie nie znajdziesz dwóch takich samych drzew. Tak samo jest z ludźmi. Nie można mówić, że jakaś część mózgu jest inaczej zbudowana, bo przecież wtedy można byłoby mówić o patologii. A tak przecież nie jest. Wydaje mi się, że do tych drzew można porównać duszę ludzką, która moim zdaniem mieści się gdzieś w mózgu. Jakiś punkt, który nie został jeszcze odkryty przez naukowców. Który tymi częściami kieruje, żeby odróżnić jednego człowieka od drugiego.
A może nie? Może to tylko moja wyobraźnia?

Brak komentarzy :
Prześlij komentarz